www.cheerleading.pl - polskie strony cheerleadingu
  • Strona główna 
  • Zespoły
  • Turnieje
  • Trenerzy
  • Sędziowie
  • Fotogaleria
  • Nauka
  • Stroje
  • Terminologia
  • Publikacje
  • Listy do redakcji
  • Kontakt
PUBLIKACJE

Powrót do listy tematów publikacji


Edwarda Krajewskiego smutne refleksje po imprezach (tytuł redakcji)

Obserwowałem ostatnio dwa Turnieje cheerleaders i mam taką refleksję lub uwagę, jak kto woli.
Na każdym z nich powtarzała się następująca sytuacja. Jeszcze nie dokończona zastała prezentacja wyników zespołów a już zespoły, które zostały wymienione (np. z kategorii poprzedniej) ustawiają się do pamiątkowych zdjęć wydając z siebie triumfalne okrzyki podczas gdy prowadzący imprezę i zespoły jeszcze nie znające swojego miejsca w klasyfikacji stoją ogłupiałe i nie bardzo wiedzą co z tym fantem robić.
I co najgorsze, co uważam za nieetyczne i niemoralne, sytuację taką wywołują najczęściej sami instruktorzy!!! Widownia w tym momencie też nie bardzo wie na kogo patrzeć, kogo słuchać gdyż zespoły skupiają na sobie uwagę. Chyba, że o to chodzi. Czy nie można naprawdę poczekać do zakończenia ogłoszenia wyników? Czyżby opóźnienie fetowania sukcesu, odłożone przez moment było mniej ważne? Czyżby spokojne wyczekanie do zakończenia ceremonii wpłynęło negatywnie na odbiór sukcesu? Wiem na pewno, że wpłynęłoby to na sprawniejszy przebieg turnieju, że na pewno nie odebrałoby to splendoru,
że zespoły oczekujące nie byłyby tak zmieszane i ogłupiałe. I tak poziom komentarzy po turnieju pozostawia wiele do życzenia (są to wielokrotnie wulgaryzmy wypowiadane przez młode dziewczyny) a szczególnie zespołów przegranych. I niejednokrotnie są to opinie zasłyszane od "pseudoinstruktorów", którzy nie mogą sie pogodzić z faktem, że są zespoły lepsze. Nie najlepiej świadczy to o poziomie pracy wychowawczej.

I na koniec jeszcze jedno. Miałem tą NIEPRZYJEMNOŚĆ zajrzeć po zakończeniu do pomieszczeń, w których przebierały się "cheerleaderki". Pobojowisko jak pod Grunwaldem. Czyżby w domu panny nie posiadały koszy na śmieci? Czyżby te piękne makijaże na występy były kładzione na nie mytą od tygodnia twarz?
Czyżby w domach panny posiadały (musi to być zjawisko nagminne) pomoc domową, która za nie to zrobi? Czyżby opiekunowie prowadzący zespoły tego nie dostrzegali lub taki stan im nie przeszkadzał?
Myślę, że trochę kultury osobistej nie zaszkodzi, zauważenie, że organizatorzy wkładają wiele pracy w umożliwienie prezentacji powinno być bardziej docenione przez WSZYSTKICH uczestników.
A WYDAWAŁO MI SIĘ , ŻE ISTNIEJE COŚ TAKIEGO JAK KODEKS CHEERLEADERS I TO OPRACOWANY JUŻ DOŚĆ DAWNO.

Edward Krajewski

Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie tekstów oraz grafiki zawartej na stronie bez uzyskania wcześniejszej zgody autorów zabronione.
© 2007-2011 REZONANS | Design by Carolyn Creative Boutique