www.cheerleading.pl - polskie strony cheerleadingu
  • Strona główna 
  • Zespoły
  • Turnieje
  • Trenerzy
  • Sędziowie
  • Fotogaleria
  • Nauka
  • Stroje
  • Terminologia
  • Publikacje
  • Listy do redakcji
  • Kontakt
PUBLIKACJE

Powrót do listy tematów publikacji


O poziomie zespołów cheerleaders (tytuł redakcji)

Jak każdy absolwent Akademii Wychowania Fizycznego interesuję się sportem. Oglądam wszystko, co się tylko da. Od rozgrywek najmłodszych (te są najciekawsze bo bez żadnego kunktatorstwa, z pełnym zaangażowaniem) do rozgrywek ligowych. Niemal w każdym meczu TV pokazuje stojące gdzieś z boku cheerleaderki, czasami nie zainteresowane przebiegiem rozgrywki. Przerwy w jakich występują najczęściej są wykorzystywane do pokazania rozdygotanych, znerwicowanych trenerów i zawodników, którym od czasu do czasu wyrywają się nieparlamentarne słowa. Jednak są też fragmenty w których dziewczyny są pokazywane (bardzo krótko). I oprócz dziewcząt ze Śląska Wrocław, Maxi Energa Słupsk lub Trefl Sopot nic specjalnego tam się nie dzieje, a wręcz powiedziałbym wieje kompletną nudą. Dobry zespół Anwilu z Włocławka prowadzony niegdyś przez P. Monikę Michalak nie prezentuje choćby w kilku procentach dawnej wartości. Zespoły towarzyszące siatkarzom (chlubny wyjątek to Soltare występujące przy AZS Olsztyn) czy piłkarzom ręcznym to już kompletne nieporozumienie. Tym bardziej, że niejednokrotnie zespoły z czołówki krajowej (Skra Bełchatów, Resovia Rzeszów) występują w rozgrywkach międzynarodowych. Prezentowane tematy są na bardzo niskim poziomie.

Moim skromnym zdaniem przyczyn nierównego poziomu zespołów cheerleaders może być kilka i pozwolę sobie na ich przedstawienie.

1. Kompletny brak zainteresowanie władz klubowych oprawą spotkań, stworzeniem właściwego dla poziomu zespołu widowiska.

2. Brak jakiejkolwiek kontroli nad swoimi poczynaniami, pracy nad doskonaleniem choreografii, poprawą techniki tanecznej.

3. Brak rywalizacji (czytaj konfrontacji z innymi zespołami), startu w zawodach, oceny przez wykwalifikowanych jurorów. W pierwszych zawodach o Mistrzostwo Polski startowały z w/w zespołów plasując sie na wysokich miejscach, prezentując bardzo dobre przygotowanie. Ich starty wielokrotnie były dla młodszych inspiracją i wzorem do naśladowania.

A może by tak przełamać niechęć do startu w zawodach ? Może dobrze by było sprawdzić się w rywalizacji. Nie dość stwierdzić, że zwyciężczynie "Prokom Cheerleaders Cup" to najlepszy zespół w Polsce. Na jakiej podstawie skoro startuje tam 5-6 zespołów, a oceniają zawodnicy, publiczność ? Nie dość stwierdzić, że zdobyło się Puchar Polski (D' Rove z Opola) chociaż takiego Pucharu nie rozgrywano. Nie dość na swoich blogach rozpisywać się o swojej doskonałości chociaż nie ma to żadnego pokrycia w faktach. Na różnych Forach stwierdzać, że wszyscy się sprzysięgli na zespół i dlatego nie zajmuje eksponowanego miejsca.

Od 20 lat związany jestem z polskim cheerleadingiem. Sporo wysiłku włożyłem ja i wielu jeszcze pasjonatów w stworzenie struktur krajowych, wprowadzenie Polski do ECA, organizację Międzynarodowych Turniejów, szkoleń dla instruktorów. Ale mam takie wrażenie, że wciąż króluje " BYLEJAKOŚĆ", że za tworzeniem tematów nie idzie praca tylko raczej "chciejstwo".
I to by było na tyle.

P.S. Zapraszam na CHEERLEADERS EUROGALĘ 4.X.2008 gdzie startować będą bardzo dobre zespoły cheerleaders z Europy !!!!!

Edward Krajewski

Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie tekstów oraz grafiki zawartej na stronie bez uzyskania wcześniejszej zgody autorów zabronione.
© 2007-2011 REZONANS | Design by Carolyn Creative Boutique